Podejmę się pisania tekstów sponsorowanych na niniejszym blogu. Cena do uzgodnienia. Praca zdalna.

wtorek, 4 kwietnia 2017

Lorde - "Royals".

Dawno nie widziałam tak nietypowego teledysku, jak "Royals" w wykonaniu wokalistki o pseudonimie artystycznym Lorde. Ale może i nic dziwnego, ponieważ wykonuje ona przecież muzykę alternatywną, z pogranicza popu i rocka (podaję za Wikipedią). W każdym bądź razie piosenka podoba mi się bardzo, natomiast sam wideoklip już nieco mniej. Dlaczego ? Bo jest po prostu zbyt ... osobliwy. Taki akurat do kontemplacji tej jego dziwności. Widzimy dwóch młodych ludzi oraz ich dzień. Pierwszy kadr to niepościelone łóżko. Ktoś dopiero wstał i zapomniał pościelić ? Życiowe ;) Ale dla mnie to symbol roztargnienia lub ... pośpiechu. W ogóle z zachowania obydwu mężczyzn wieje jakimś niezdecydowaniem, marazmem nawet, bo na przykład to niezasłane łóżko, zaciągnięte zasłony pomimo dnia, telewizor który nie odbiera kanałów (szum), bezczynne wylegiwanie się na kanapie ... Ale to tylko moje zdanie. Być może ktoś prowadzi zwyczajnie taki właśnie tryb życia, ma sporo wolnego czasu ... W dalszej części możemy zauważyć, iż ci młodzi ludzie trenują boks. A więc mają w życiu określony cel, do którego dążą - stać się zawodowcem, jak sądzę, lub chociażby zarobić w ten sposób na życie. Zdarzają im się kontuzje - widzimy nawet obrażenia, jakie odniósł jeden z nich (krwawiąca warga). Czyli różowo nie jest.

Najdziwniejszy jest sam tekst. Wzięłam go ze strony Tekstowo.pl. Pierwszy wers brzmi: "I've never seen a diamond in the flesh", czyli tłumacząc na polski: "Nigdy nie widziałam diamentu we ... wnętrznościach". No i weź tu człowieku zrozum, o co chodzi ... Ale zaraz, zaraz, może coś jednak można "wyrozumieć" ? Diament jest niezwykle cenny, wnętrzności mogą oznaczać tak zwany "pot, krew i łzy", przecież oboje współlokatorów daje z siebie wszystko na treningach i zapewne też walkach bokserskich. Czyli niezwykle trudno osiągnąć cel ? Ów diament ? Następna linijka tekstu jest jeszcze dziwniejsza, bowiem brzmi: "I cut my teeth on wedding rings in the movies", to znaczy: "Obcięłam ... sobie zęby na pierscionkach weselnych w filmach". Wybaczcie proszę moje nieudolne tłumaczenie z angielskiego. Może to jakiś idiom ? Nie wiem. Ale przyznacie, że nie można tego fragmentu traktować dosłownie. Ktoś coś zrobił swoim zębom, czego zwykle się nie robi. No bo kto je sobie obcina ? Chyba że ja źle zrozumiałam ... ? Być może chodzi o symbol cierpienia, pewnej ofiary złożonej na ołtarzu przyszłego sukcesu. Bo droga do celu bywa trudna i kręta. Młodzi ludzie na pierwszy rzut oka wydają się zamyśleni, nawet podczas rutynowych codziennych czynności, jak prysznic albo śniadanie. A więc mają wątpliwości, czy uda im się osiągnąć zamierzony cel ? Myślę, że tak właśnie jest. Raczej każdy miałby w tym przypadku. A tytuł "Royals" ? Tłumacząc na polski oznacza on "królewscy", czyli w liczbie mnogiej - odnosi się do obydwu młodych mężczyzn. To według mnie hołd im złożony, ich codziennym trudom i rozterkom. Czyli zarówno nasz utwór, jak i uzupełniający go teledysk posiada przesłanie. To ważne. Zapraszam do obejrzenia, wysłuchania i wysnucia własnych wniosków. Pozdrawiam :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz