poniedziałek, 13 marca 2017

Vanessa Mae - "Storm".

I znowu wracamy do muzyki skrzypcowej, którą skądinąd bardzo lubię - szczególnie tę w wydaniu nowoczesnym. Dzisiaj inna artystka, prezentująca nowatorskie podejście do tematu, mianowicie jest nią Vanessa Mae. Łączy ona w swoich utworach muzykę klasyczną na skrzypce oraz ... pop, ewentualnie techno. Razem tworzą one nowy gatunek - tak zwany "violin techno-acoustic fusion". Podaję te dane za naszą rodzimą Wikipedią. Wybrałam jeden z utworów, do którego stworzono teledysk. Motywem przewodnim jest "Burza" Antonio Vivaldiego. Całość jest bardzo dynamiczna i nieposkromiona jak letnia burza właśnie. Vanessa Mae nadaje dziełu własnego charakteru, doskonale grając na skrzypcach, chyba elektronicznych. W tle teledysku widzimy artystkę uciekającą przed gromadą ludzi, prawdopodobnie napastników. Po drodze chwyta ona leżące gdzieś na poboczu, jakby zostawione tam przypadkiem skrzypce. Wybiega na scenę, akurat w odpowiednim momencie i zaczyna grać.

Myślę, że ta wersja "Burzy" Vivaldiego jest godną następczynią oryginalnego dzieła, oczywiście niczego nie ujmując pierwowzorowi. Skrzypce elektroniczne podobnie jak klasyczne świetnie oddają atmosferę niepokoju i gwałtownych wyładowań. Dodatkowo beat przydaje energii, jak również gitara elektryczna w tle. Utwór jest arcydziełem w swoim gatunku, prawdziwą perełką moim skromnym zdaniem. Widzimy więc, że można także w dzisiejszej dobie, przy użyciu nowoczesnych środków muzycznych, niejako odrestaurować dawne dzieła starych mistrzów. Vanessa Mae ma w swoim dorobku więcej takich "przeróbek", ale zawsze można rozpoznać z łatwością oryginalny utwór, jeśli tylko jesteśmy chociaż odrobinę melomanami. Myślę, iż z czasem przedstawię na łamach niniejszego bloga więcej arcydzieł wymienionej artystki, ponieważ jest ona nie tylko kobietą-wirtuozem skrzypiec, ale i znakomicie oddaje ducha każdego z utworów, które gra. Nic dziwnego, bowiem naukę muzyki zaczęła w wieku zaledwie czterech lat  - od gry na pianinie. Dwa lata później rozpoczęła pobieranie lekcji w zakresie gry na skrzypcach. Szło jej tak dobrze, iż w wieku jedenastu lat dała ... swój pierwszy koncert z towarzyszeniem orkiestry symfonicznej ! Podsumowując: widzimy, że ta niezwykle utalentowana młoda osoba swoją grą i kunsztem artystycznym potrafi porywać ! Zapraszam więc do wysłuchania utworu i obejrzenia teledysku:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz