sobota, 4 lutego 2017

Lindsey Stirling - "Hallelujah".

Dziś chciałabym przedstawić Wam może nieco już odległy w czasie, ale jednak motyw bożonarodzeniowy w twórczości Lindsey Stirling. Mam na myśli jej singiel "Hallelujah", właściwie cover. W oryginale ballada popowo-folkowa (według Wikipedii), napisana przez Leonarda Cohena, "skoverowana" aż ... 240 razy. Lindsey przydaje jej wrażliwości, grając na skrzypcach na stacji metra. Tam dopiero można prawdziwie odczuć jej nostalgię, bowiem ludzie owszem siedzą sobie na ławkach i słuchają być może, niejedna osoba ociera łzę, ale daje się odczuć pewną obcość, emanującą z tego miejsca. Mam na myśli to, że tam ludzie są dla siebie właściwie obcy, mijają się w tłumie, spiesząc się na pociąg i załatwiając swoje sprawy. Nie reagują spontanicznie jak na koncercie, którego przerywniki zawiera wideoklip. A już na pewno mało kto zauważa maleńką szopkę u stóp skrzypaczki.

W dzisiejszym świecie jesteśmy zabiegani, często nie zauważamy drugiej osoby. Brakuje nam czasu dla bliźnich. Śpieszymy do różnych spraw i właśnie ten pośpiech według mnie działa na nas niekorzystnie. Gubimy gdzieś relacje międzyludzkie. Warto więc przynajmniej przed Świętami Bożego Narodzenia przypomnieć sobie o drugim człowieku i otworzyć się nieco na niego. Malutka szopka jest symbolem świątecznym. Jezus Chrystus, w którego gorąco wierzy Lindsey, ma nas nauczyć ponownie wrażliwości i miłości bliźniego, wrażliwości na niesprawiedliwość i krzywdę. Artystka, grając na stacji metra, wyglądała na nieco zagubioną, ponieważ nikt właściwie nie zainteresował się, dlaczego gra. Była oczywiście przebrana, aby nikt nie rozpoznał w niej znanej osoby, a więc anonimowa. Ludzie tylko wrzucali pieniądze (było widać jakieś). Trochę to smutne, że Lindsey właściwie pozostawała tam sama. Trochę też i schematyczne, bo właściwie co się robi na stacji metra ? Siedzi, chodzi i oczekuje na pociąg. Inaczej jest za kulisami koncertów, gdzie widać otwartość i serdeczność. Końcowy przekaz Lindsey jest bardzo chrześcijański, gdyż daje ona świadectwo swej wiary. Może i my powinniśmy się zastanowić nad naszą ?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz