sobota, 14 stycznia 2017

Lindsey Stirling - "Minimal Beat".

Znowu postanowiłam zamieścić na niniejszym blogu jeden z teledysków Lindsey Stirling, mianowicie "Minimal Beat". To jeden z moich ulubionych utworów tej genialnej według mnie skrzypaczki, z albumu "Lindsey Stirling". Lubię zarówno album, jak i ten szczególnie utwór za jego liryczność i prostotę przekazu. Płyta została wydana, jak podaje Wikipedia, 18 września 2012 roku. Zdobyła sobie wielką popularność wśród wielbicieli muzyki skrzypcowej połączonej z elektroniczną. "Minimal Beat" ukazuje artystkę grającą na ulicach i placach świata, jest więc ona również zapaloną podróżniczką ! Miły dla oka okazuje się widok Lindsey przytulającej australijską koalę albo karmiącą kangura. Widać, że lubi zwierzęta, co dobrze świadczy o jej wrażliwości, także artystycznej. Możemy także zaobserwować ją na koncertach, na przykład okrywającą się flagą danego kraju, w którym akurat występuje, czyli czuje się "obywatelką świata".

Ogólny przekaz utworu jest moim zdaniem taki: muzyka jest własnością ogólnoludzką, nie przynależy do określonego państwa, a przekracza granice i jest ponad wszelkimi podziałami. Możemy obejrzeć teledysk i sami się o tym przekonać, jakie on robi na nas wrażenie. Na pewno bardzo pozytywne. Lindsey jest także osobą niezwykle ruchliwą i wręcz zarażającą swoją dobrą energią, co możemy wyczytać właśnie z wymienionego teledysku. Muzyka jest ogólnie bardzo specyficznym medium i jeśli w niej gustujemy, potrafi nam poprawić nastrój oraz dodać sił do codziennych zmagań z życiem. Tak właśnie postrzegam twórczość Lindsey Stirling. Zapraszam do obejrzenia wideoklipu i wyrobienia sobie o nim własnej opinii:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz