poniedziałek, 24 lipca 2017

Strefa gracza - co nieco o grach.

Dzisiaj wzięłam sobie za cel opisanie mojej kolejnej grupy, stworzonej w oparciu o platformę Google+. Chodzi mi o Strefę gracza, która wprawdzie nie zawiera zbyt wiele wpisów, ale to co jest powinno Was zachęcić do między innymi wizyty na moim blogu Świat gier online, na którym podejmuję temat różnego rodzaju gier przeglądarkowych oraz na komputer PC. Mam nadzieję, iż sama grupa zdobędzie z czasem większą popularność, a osoby, które dołączą, zaczną pisać o własnych wrażeniach, związanych z tematyką gier. Bardzo na to liczę :) Póki co, tylko ja sama publikuję ...

Dwa najstarsze wpisy (a jest ich w sumie ... sześć) traktują o znanych chyba graczom tematach: stara jak świat gra Tetris oraz strategiczna czasu rzeczywistego Globulation 2. W tę ostatnią grywałam sobie dosyć często na komputerze i zdążyłam ją też polubić, ponieważ jest dostępna w pełnej wersji zupełnie za darmo (i legalnie), ponadto posiada całkiem niezłą grafikę, no i oczywiście grywalność :) Budujemy w niej unikalne miasto dla ludzików-globulek, które dzielą się na trzy społeczności: robotników, wojowników i zwiadowców. Robotnicy oprócz posilania się w specjalnie wybudowanych gospodach mają za zadanie zbierać materiały budulcowe do wznoszenia lub naprawy obiektów w swoim miasteczku. Wojownicy oczywiście bronią tegoż miasteczka przed wrogami - atakującymi globulkami o odmiennych barwach, lecz tym samym kształcie. Zwiadowcy różnią się wyglądem od robotników i wojowników, gdyż mają postać ptaków. Latają, obserwują przeciwnika i eksplorują nieznane tereny, przyczyniając się do odkrywania mapy gry.

Co do gry Tetris, to każdy gracz ją chyba zna bardzo dobrze :) Ja sama odkrywałam ją wiele lat temu, grając na ... Gameboyu :) Gdyby ktoś nie wiedział - to taki pierwowzór współczesnych konsol do gier. Posiadał czarno-białą grafikę i znakomicie nadawał się do spędzania wolnego czasu na grach. Jeszcze teraz żywię do niego sentyment ... Był oczywiście na baterie-paluszki. No ale teraz można zagrać w rozmaite odmiany Tetrisa na komputerze, komórce, konsoli ... Jest wybór. Jeśli chodzi o mnie, to preferuję klasyczną formę, czyli tetrisowe klocki. Chyba z czystej sympatii ... Historię gry możemy poznać, klikając w linka do Wikipedii. Myślę, że wiele osób grywa sobie jeszcze w tę gierkę, która właściwie nie nudzi się i nie sposób jej zapomnieć ... Polecam :)

Podsumowując, warto czasami poświęcić trochę swojego wolnego czasu i przypomnieć stare, dobre gry. Ale w Strefie gracza opisałam także te nowsze, jak Wiejskie Życie, Forge of Empires czy po prostu mój blog "Świat gier online". Mam nadzieję na rozwój grupy oraz na częstszą publikację różnorodnych wpisów tematycznych. Póki co, jest jak jest, czyli te sześć wymienionych wpisów. Poza tym istnieją kategorie, do których można przypisać posty, jak: Dyskusja, Darmowe gry komputerowe, Darmowe gry przeglądarkowe, Gry płatne, To jest hit !, Gry na DOS-a oraz Różności. Tak więc raz jeszcze zachęcam do aktywnego udziału w życiu społeczności ! Można także, oprócz opisania dowolnej gry, którą lubimy, także streścić swoje wrażenia z gier. Zapraszam więc do publikacji czegoś "od siebie" albo zapoznania się z opisywanymi grami, w które na pewno warto zagrać. Linka do grupy Strefa gracza zamieściłam poniżej:

Strefa gracza - społeczność na Google+

czwartek, 20 lipca 2017

Parov Stelar - "Silent Shuffle".

I znowu powracam do artysty, którego inne muzyczne dzieło "Libella Swing" opisywałam już na łamach niniejszego bloga. Tym razem krótko zrecenzuję utwór "Silent Shuffle" z albumu "Princess", wydanego pięć lat temu, bo w roku 2012. Wymieniony utwór jest utrzymany w klimacie swingu, a w zasadzie electro-swingu, bo linii melodycznej towarzyszy bardziej współczesny, chociaż delikatny, elektroniczny beat. Całość sprawia wrażenie całkiem urocze, miłe dla ucha i z pewnością przyjemne dla innych słuchaczy, nie tylko dla mnie. Parov Stelar tworzy właśnie małe muzyczne arcydzieła, łącząc style współczesne i te z początku ubiegłego stulecia. Ja osobiście często słucham jego utworów i rozmaitych albumów na Spotify, ponieważ tamtejsza muzyka jest za darmo i w dodatku posiada bardzo obszerne zasoby. Ogólnie rzecz biorąc, Parov Stelar jest artystą mało chyba znanym, a szkoda, gdyż warto byłoby wypromować go nieco, zwłaszcza, iż pierwsze dekady zeszłego stulecia są dziś raczej na topie, więc i twórca znakomicie wkomponowałby się w ów trend. Ponadto artysta tworzy i wydaje albumy chyba dosyć często, bo w swoim muzycznym dorobku ma ich już ... dwanaście, nie licząc minialbumów (EP). To moim zdaniem całkiem sporo, mało który twórca może się pochwalić tak licznymi płytami na swoim koncie.

A wracając do samego utworu "Silent Shuffle": co mogłabym jeszcze o nim powiedzieć ? Otóż wydaje mi się on mieszanką wielu instrumentów. Możemy więc dostrzec nie tylko elektroniczny beat, ale i trąbkę czy perkusję. Dalej są bliżej niezidentyfikowane dźwięki, no i oczywiście głos, którego gościnnie udziela Jerry Di Monza. Trąbka i perkusja to klasyczne instrumenty charakterystyczne dla swingu z ubiegłego wieku. Towarzyszą one wielu utworom, które można zaklasyfikować do wymienionego stylu. A co oznacza tytuł "Silent Shuffle" ? Otóż: "Ciche Przetasowanie". Nie bardzo wiem, dlaczego taka, a nie inna nazwa ? Uważam jednak, iż jest to sama "licencja poetica", czyli artysta nazywa swoje dzieło jak mu podpowiada intuicja oraz wena twórcza. Może odstąpić od zasad w imię artystycznej wolności. Ponadto trudno czasem nazwać twór, który w zasadzie nie posiada wcale tekstu, a jedynie ścieżkę dźwiękową. Takie zadanie wymaga od artysty dużej wyobraźni oraz potraktowania swojego dzieła jako czegoś nie do końca powiązanego w ścisłym znaczeniu z nadanym mu tytułem. Przynajmniej ja to tak widzę. Czyli: tworzymy taki tytuł, jaki nam akurat przyjdzie do głowy ? Myślę, że tak. Podsumowując, zapraszam do samodzielnego zapoznania się z opisywanym tu dziełem Parova Stelara. Mam nadzieję, że spodoba się Wam, o ile oczywiście lubicie swing, jak również muzyczne eksperymenty z łączeniem stylów. Gorąco polecam: